Aktualności
NIE - dla budowy kościoła
Radny miasta Marian Tracz od dłuższego czasu zabiega o pomoc finansową dla nowo budowanego kościoła w dzielnicy fabrycznej. Swoje działania zintensyfikował po artykule w DZIENNIKU WSCHODNIM, w którym była mowa o dwóch szaletach miejskich, zakupionych przez miasto. Podczas sesji rady miasta w dniu 5 marca, radny M. Tracz stwierdził, że jeżeli jeden szalet kosztuje 100 tysięcy i miasto ma środki na takie błahostki, to warto, żeby podobna kwota została przekazana na budowę kościoła. Przewodniczący rady T. Członka nie poddał jednak wniosku pod głosowanie. Zdaniem kierującego obradami samorządu, tego rodzaju wnioski należy zgłaszać jedynie na sesji, na której rozpatrywane są zmiany w budżecie.
Radny M. Tracz powrócił więc do sprawy na sesji w dniu 26 marca, już we właściwym punkcie porządku obrad, podczas dyskusji nad zmianami w budżecie miasta na rok 2009. I tym razem Członka nie poddał wniosku pod głosowanie. Argumentem za zablokowaniem inicjatywy radnego było stwierdzenie, że parafia może nie chcieć otrzymać pieniędzy i dlatego nie należy proboszcza uszczęśliwiać na siłę.
Inicjatywa radnego Tracza była gorąco dyskutowana w kuluarach. Osoby popierające pomysł podkreślały, że tego rodzaju inicjatywy może w Kraśniku zgłaszać tylko jedna osoba, a później robić sobie na tym piar w lokalnych mediach. Radny z okręgu, w którym budowany jest nowy kościół "wybiegł przed szereg", a to w Kraśniku nie może mieć miejsca. Nad miastem świeci tylko jedna gwiazda, a nie kilka, dających podobne światło.
Radny M. Tracz powrócił więc do sprawy na sesji w dniu 26 marca, już we właściwym punkcie porządku obrad, podczas dyskusji nad zmianami w budżecie miasta na rok 2009. I tym razem Członka nie poddał wniosku pod głosowanie. Argumentem za zablokowaniem inicjatywy radnego było stwierdzenie, że parafia może nie chcieć otrzymać pieniędzy i dlatego nie należy proboszcza uszczęśliwiać na siłę.
Inicjatywa radnego Tracza była gorąco dyskutowana w kuluarach. Osoby popierające pomysł podkreślały, że tego rodzaju inicjatywy może w Kraśniku zgłaszać tylko jedna osoba, a później robić sobie na tym piar w lokalnych mediach. Radny z okręgu, w którym budowany jest nowy kościół "wybiegł przed szereg", a to w Kraśniku nie może mieć miejsca. Nad miastem świeci tylko jedna gwiazda, a nie kilka, dających podobne światło.
Na temat "mistrzowskiego" prowadzenia obrad przez Członkę pisałem we wpisie "Tego kocham, tego lubię..."
http://www.krasnik.info.pl/index.php?act=news&step=wiecej&id=56
Informacja na temat ceny szaletów:
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090213/KRASNIK/132709803
Tagi: kościół, budżet, radny,
